Zamieniaj e-maile w przychody dzięki Brew.
Apple Mail Privacy Protection zawyża otwarcia. Śledź wiarygodne kliknięcia, odpowiedzi, konwersje i zgłoszenia spamu. Wyjaśniamy, jak klasyfikujemy kliknięcie.
Nadal patrzę na wskaźnik otwarć. Po prostu nie pozwalam mu wybierać zwycięzcy.
W czerwcu 2021 r. Apple zapowiedział, że Mail Privacy Protection uniemożliwi nadawcom sprawdzanie za pomocą niewidocznych pikseli, kiedy ktoś otworzył wiadomość, i zamaskuje adres IP, tak by nie dało się go powiązać z inną aktywnością ani z lokalizacją. Opis na stronie Apple o prywatności jest bardziej techniczny: opcja Chroń aktywność w Mail pobiera zdalną zawartość w tle, gdy wiadomość dociera, niezależnie od tego, czy ktokolwiek wejdzie z nią w interakcję.
Jeśli decyzje dotyczące listy i kreacji nadal podejmujesz wyłącznie na podstawie otwarć, możesz reagować na wstępne pobranie treści, a nie na czytelnika.
Funkcja Mail Privacy Protection od Apple, dostępna w aplikacji Mail w iOS 15 i nowszych, ukrywa adres IP odbiorcy i wstępnie pobiera obrazy, w tym piksel śledzący, którego nadal używa większość ESP. Takie pobranie może nastąpić niezależnie od tego, czy ktokolwiek otworzył wiadomość.
Apple nie publikuje, jaki odsetek poczty przechodzi przez MPP. Efekt zobaczysz jednak we własnych danych. Unikalne otwarcia skokowo rosną, gdy na liście przybywa użytkowników Apple Mail, a kliknięcia stoją w miejscu. Taki wzorzec to powód, by najpierw sprawdzić pomiar, a dopiero potem przypisywać zmianę kreacji.
Treść z wyprzedzeniem pobierają także inne programy pocztowe. Uczciwie trzeba więc powiedzieć: otwarcie to wskazówka, że program pocztowy pobrał piksel. Nie jest dowodem, że człowiek przeczytał temat, a co dopiero treść.
| Sygnał | Co może Ci powiedzieć | Czego nie powie |
|---|---|---|
| Kliknięcie zaklasyfikowane jako ludzkie | Prawdopodobne zainteresowanie linkiem | Klasyfikacja może być błędna; kliknięcie nie dowodzi, że ktoś doprowadził działanie do końca |
| Wskaźnik kliknięć do otwarć (CTOR) | Ile osób, które otworzyły wiadomość, kliknęło – gdy otwarcia są wiarygodne | Niczego na liście z dużym udziałem MPP, gdzie otwarcia są zawyżone |
| Odpowiedź | Opinia lub rozmowa, której warto się przyjrzeć | Automatyczne odpowiedzi trzeba odfiltrować |
| Konwersja | Zamierzone działanie zostało wykonane | Sama atrybucja nie dowodzi, że spowodował je e-mail |
| Wypisanie / zgłoszenie spamu | E-mail kosztował Cię utratę zaufania; to za zgłoszenia spamu Gmail ograniczy tempo Twoich wysyłek | Dlaczego poszczególne osoby odeszły |
Strona Gmail dla nadawców masowych jasno mówi o wskaźniku spamu. Trzymaj się poniżej 0,1%, a 0,3% traktuj jako twardy sufit. Ta liczba powinna być na tym samym panelu co przychody, a nie w aneksie o dostarczalności.
Boty klikają. Mechanizmy wstępnego pobierania klikają. Niektóre bramki bezpieczeństwa otwierają każdy adres URL w wiadomości.
Nasza zasada po stronie Brew jest prosta. Kliknięcie, które uważamy za kliknięcie prawdziwej osoby, nigdy nie może zostać oznaczone jako bot. Wolimy zostawić podejrzane kliknięcie w puli ludzkich kliknięć, niż odrzucić klienta, który korzystał z restrykcyjnego firmowego filtra.
Odwrotna sytuacja jest dopuszczalna. Wyraźne wzorce automatyczne mogą zostać wyłączone z „ludzkich kliknięć”. Klasyfikacja to wciąż szacunek, a nie dowód, kto kliknął link. Ta asymetria jest celowa. Efektowny wskaźnik botów dobrze wygląda na zrzucie ekranu, a w raporcie dla działu finansów kłamie.
Jeśli Twój ESP pozwala odwrócić tę asymetrię, pamiętaj, że optymalizujesz wykres, a nie decyzję.
Przy kampanii chcę widzieć cztery liczby, w tej kolejności:
Otwarcia mogą trafić do piątego wiersza, opisane jako pobrania piksela. Gwałtowne zmiany traktuj jako sygnał, by sprawdzić renderowanie, skład grupy odbiorców albo śledzenie. Sam wzorzec nie wskazuje przyczyny.
Przestałem odrzucać warianty na podstawie wskaźnika otwarć. Przestałem nazywać 40% otwarć „zdrowym” wynikiem, nie patrząc na kliknięcia. Przestałem raportować wskaźnik kliknięć do otwarć komukolwiek, kto wciąż myśli, że w mianowniku są ludzie.
E-mail albo posunął naprzód zadanie zapisane w briefie, albo nie. Piksel Ci tego nie powie.
Nazwij zadanie w briefie, zanim spojrzysz na wykres. O trafianiu do skrzynki odbiorczej przeczytasz w poradniku o dostarczalności e-maili. O prawnym podziale, od którego zależy, jakie nagłówki wysyłasz, przeczytasz we wpisie o e-mailach transakcyjnych.
